Parę kadrów kręcących sie mimochodem wokół Joaśki, a dając zadość sprawiedliwości, starszej siostry nie pomijając. Co zresztą nie kłóci się z miejscem przynależnym w albumie rodzinnym ;-)
Oraz bonus joaśkocentryczny z akcentem męskim, z tego samego posiedzenia, w album powyższy jak ulał pasujący ;-)
Słoneczko z 1200 Wat. Zaprawdę niezłe solarium. W sumie przyjemna iluminacja, co zresztą można zauważyc po uśmiechniętej buźce. Tym bardziej przyjemna jeżeli wziąść pod uwagę szarą jesienną niepogodę i doskwierający wszem i wobec brak światła na zewnątrz ;-)