Pierwszy raz na Czarnej Górze. Sporo dobrego do tej pory o niej słyszeliśmy. Postanowiliśmy się przekonać na własnej skórze. Narciarsko nas może nie urzekła i do tego wytrzaskał nas tęgi mróz. Jak by nie było - widoki przednie, miejscówka obeznana :)
Góry, śnieg, narty. To co tygrysy lubią zimą najbardziej :-)
Z perypetii narciarskich - zazwyczaj nie można jeździć na nartach bo jest za mało śniegu. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że nie można było jeździć z powodu jego nadmiaru. Po obwitych opadach zamknięto większość tras ze względu na niedrożność i zagrożenia lawinowe. No ale jak już otworzyli, to było bajkowo.