Bardzo rzadko daje się namówić na twarzowanie przed obiektywem, dlatego jeżeli już zapozuje robię masę fotek. Te tutaj ze względu na domowe warunki, brak przestrzeni i swiatła rożnorodniejszego wszystkie są do siebie podobne, ale że nie mogłem zdobyć się na selekcję z większym gestem załączam komplet. A całe to pozowanie i chęć do niego to efekt makijażu wykonanego przez Asię, za co Asi dziękujemy :-)
Trzeba jeszcze zaznaczyć że cała ta seria została wykonana w dziewiątym miesiącu ciąży, na jakies dwa tygodnie przed planowanym prodem ;-)